Koniec
To nie jest koniec, to nawet nie jest początek końca, to dopiero koniec początku! (Winston Churchill)
Zapraszam na mojego nowego bloga:
lalki
Trochę inaczej niż zazwyczaj bo studyjnie , sesja inpsirowana Antonio Marrasem , pozowały dwie, urocze kobietki które nigdy nie mają dosyć i na siłę musiałem je wygonić z pracowni ![]()
Make up artist – Agnieszka Kulisz, „rezyserem” byłem ja
oczywiście post będzie aktualizowany, docelowo powinien liczyć nie mniej niż 10 zdjęć.




Natasza
Dziewczyna z dalekiego wschodu , która przy – 5 czuje się jak ryba w wodzie a przy marznącym deszczu poczułem się tak i ja
pokazuje mały wstępniak, ciąg dalszy mam nadzieję że nastąpi. Korzystając z chwili uwagi chciałbym napisać co następuje:
” Naród polski jest wdzięczny narodowi rosyjskiemu za poświęcony czas w tak skrajnie nie korzystnych warunkach”
1

2

3
Przy okazji uspokajam tych wszystkich którzy piszą mi na @ – nie zapomniałem o blogu będzie aktualizowany z nie mniejszą czestotliwoscią niż do tej pory.
Ostatni wpis w tym roku
Zimno , śnieg , błoto to nie jest to co tygryski lubią najbardziej. Dlatego wrzucam set z sierpnia tego roku jedno ze zdjęć pokazywałem już kiedyś, wtedy aura była trochę bardziej sprzyjająca i trzeba było walczyć z ostrym słoneczkiem.
Nowy rok to czas postanowień , planów a także podsumowań. Sezon 2009 to był mój pierwszy, niepełny sezon w roli fotografa ślubnego , zdobyłem trochę doświadczenia ale przede wszystkim dowiedziałem się o co chodzi w fotografii ślubnej. Banalnie to zabrzmi ale zamierzam być coraz lepszy w tym co robię, zdaje sobie sprawę z tego jak dużo mnie czeka pracy ale jestem gotowy na nowe wyzwania.
Korzystając z okazji chciałbym wszystkim życzyć wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i aby ten Nowy Rok był zdecydowanie lepszy niż poprzedni. ![]()
cały set liczący siedem zdjęć dostępny po kliknięciu na zdjęcie
Pozowała – Agata
Malowała – Berta Stepkowska
Foto – ja
Niepokoje
Wpis ten miał się pojawić wczoraj na blogu ale z racji pewnego małego święta jest dzisiaj ,przy okazji dnia wczorajszego chciałem podziękować tym wszystkim którzy mnie wspierają ,tym bez których nie byłoby mnie tutaj i nie robiłbym tego co robię. Zdjęcie poniżej to jedno z tych które zalegają na dysku od sierpnia a które bardzo lubie .

Na luzie – Monika i Marcin
Monika i Marcin – przesympatyczna para , w/g mnie to wzór podejscia do tematu ślubu , na sesji narzeczeńskiej musiałem ich prosić aby się nie całowali i obściskiwali , na ślubie było widać że przyszli do kościoła dla siebie , nie wpatrywali się ślepo przed siebie z grobowymi minami co pare chwil wymieniali się spojrzeniami- nie kryli uśmiechu. Nie było stresu , nadmiernej nerwowości była poprostu radość a najbardziej zestresowaną osobą na ich ślubie był fotograf
Poniżej przedstawiam ich kilka zdjęć ,niektóre z tych zdjęć można zobaczyć na www.bymalibu.pl jednak w bardziej tradycjonalnej formie tutaj pokazuje trochę inną obróbkę – docelowo post powinien zawierać ok 15 zdjęć
Ostatnia aktualizacja 2 grudnia 2009
1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13



zostaw komentarz